wtorek, 31 marca 2015

Adopcja!

Jackob został z powrotem zaadoptowany przez poprzedniego właściciela.

A i taka rada: Myśl na przyszłość, co robisz! XDD

                                                                                                      Alpha - Naro

Od Jackob'a do Ellie

- Na pewno, nie takie rzeczy się przeżywało. - Powiedziałem. 
- Ah... - Suczka spuściła głowę. Nagle zaczął padać deszcz. 
- Mhh... - Mruknąłem jakby do nieba, potem skierowałem się do suczki i powiedziałem pewny siebie. 
- Chodź za mną. 
Zacząłem iść do mojej jaskini, mojego miejsca zamieszkania, bure niebo sprawiło że na dworze było trochę ciemno. Gdy byliśmy na miejscu Ellie była trochę zdziwiona. 
- Po co tu przyszliśmy? Co to za miejsce? 
- Ślepy nie jestem, ani głupi. Jesteś przemęczona, zmarznięta i ... Po prostu się wygrzej. 
Podałem jej mięso i wodę. 
<Ellie?>

Od Nory do Naro

Gdy tak szliśmy w milczeniu, nie wytrzymałam i zapytałam. 
- Czy powiedziałam coś nie tak? 
- Nie, jest w porządku. - Powiedział i podniósł głowę. 
- Aha to dobrze, bo myślałam że palnęłam jakąś głupotę... - Westchnęłam. - Mam tendencje do tego że najpierw mówie potem myśle. - Zaśmiałam się i wskoczyłam na duży kamień. 
<Naro?>

Witamy!

Powitajmy nową suczkę. Oto Esmeralda!
  

Witamy!

Witamy Alice!
 

Witamy!

Witamy Rosalie!

Witamy!

Witamy Esme!

Witamy!

Witamy Jasper'a!

Witamy!

Witamy Emmeta!

Witamy!

Powitajmy Carlisle'a!

Witamy!

Witamy Edwarda- Pierworodnego syna Dżekiego z 2 miotu.

Uwaga!

No więc kolejna adopcja. Tym razem  adoptowana zostaje Dalia. A szczęśliwym tatusiem zostaje Hannibal. Na jej miejsce trafia Jackob ponieważ nie napisał pierwszego opowiadania. Dzisiaj jest 31 a on dołączył 28. To się równa 3 dni.  Na miejsce Dali trafia do adopcji tez piesek o imieniu Dany rasy doberman. A i szczeniaki póki nie dorosną nie muszą pisać opowiadań. Psy zostają postarzone o rok już dzisiaj i tak będzie co miesiąc.

Od Nuki Cd Dżeki i Poród

Uśmiechnęłam się do niego.
- Jasne że wiem.- Powiedziałam i położyłam się. On położył się obok mnie. Zasnęliśmy wtuleni w siebie.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
< Następny dzień rano>
Obudziłam się i od razu poczułam  że szczeniaki chcą już przyjść na świat.  Dżeki siedział w koncie jaskini razem z naszymi dziećmi, Merlin krzątał się wokół mnie. Po chwili na świat przyszło 7 małych kuleczek.

Edward:

Carlisle:

Esme:


Rosalie:

Emmet:
 
Jasper:
 
Alice:
 
- Co o nich myślisz?- Zapytałam Dżekiego.
<Dżeki?>