Jackob został z powrotem zaadoptowany przez poprzedniego właściciela.
A i taka rada: Myśl na przyszłość, co robisz! XDD
Alpha - Naro
wtorek, 31 marca 2015
Od Jackob'a do Ellie
- Na pewno, nie takie rzeczy się przeżywało. - Powiedziałem.
- Ah... - Suczka spuściła głowę. Nagle zaczął padać deszcz.
- Mhh... - Mruknąłem jakby do nieba, potem skierowałem się do suczki i powiedziałem pewny siebie.
- Chodź za mną.
Zacząłem iść do mojej jaskini, mojego miejsca zamieszkania, bure niebo sprawiło że na dworze było trochę ciemno. Gdy byliśmy na miejscu Ellie była trochę zdziwiona.
- Po co tu przyszliśmy? Co to za miejsce?
- Ślepy nie jestem, ani głupi. Jesteś przemęczona, zmarznięta i ... Po prostu się wygrzej.
Podałem jej mięso i wodę.
<Ellie?>
- Ah... - Suczka spuściła głowę. Nagle zaczął padać deszcz.
- Mhh... - Mruknąłem jakby do nieba, potem skierowałem się do suczki i powiedziałem pewny siebie.
- Chodź za mną.
Zacząłem iść do mojej jaskini, mojego miejsca zamieszkania, bure niebo sprawiło że na dworze było trochę ciemno. Gdy byliśmy na miejscu Ellie była trochę zdziwiona.
- Po co tu przyszliśmy? Co to za miejsce?
- Ślepy nie jestem, ani głupi. Jesteś przemęczona, zmarznięta i ... Po prostu się wygrzej.
Podałem jej mięso i wodę.
<Ellie?>
Od Nory do Naro
Gdy tak szliśmy w milczeniu, nie wytrzymałam i zapytałam.
- Czy powiedziałam coś nie tak?
- Nie, jest w porządku. - Powiedział i podniósł głowę.
- Aha to dobrze, bo myślałam że palnęłam jakąś głupotę... - Westchnęłam. - Mam tendencje do tego że najpierw mówie potem myśle. - Zaśmiałam się i wskoczyłam na duży kamień.
<Naro?>
- Czy powiedziałam coś nie tak?
- Nie, jest w porządku. - Powiedział i podniósł głowę.
- Aha to dobrze, bo myślałam że palnęłam jakąś głupotę... - Westchnęłam. - Mam tendencje do tego że najpierw mówie potem myśle. - Zaśmiałam się i wskoczyłam na duży kamień.
<Naro?>
Uwaga!
No więc kolejna adopcja. Tym razem adoptowana zostaje Dalia. A szczęśliwym tatusiem zostaje Hannibal. Na jej miejsce trafia Jackob ponieważ nie napisał pierwszego opowiadania. Dzisiaj jest 31 a on dołączył 28. To się równa 3 dni. Na miejsce Dali trafia do adopcji tez piesek o imieniu Dany rasy doberman. A i szczeniaki póki nie dorosną nie muszą pisać opowiadań. Psy zostają postarzone o rok już dzisiaj i tak będzie co miesiąc.
Od Nuki Cd Dżeki i Poród
Uśmiechnęłam się do niego.
- Jasne że wiem.- Powiedziałam i położyłam się. On położył się obok mnie. Zasnęliśmy wtuleni w siebie.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
< Następny dzień rano>
Obudziłam się i od razu poczułam że szczeniaki chcą już przyjść na świat. Dżeki siedział w koncie jaskini razem z naszymi dziećmi, Merlin krzątał się wokół mnie. Po chwili na świat przyszło 7 małych kuleczek.
Edward:

Carlisle:

Esme:

Rosalie:

Emmet:

Jasper:

Alice:
- Co o nich myślisz?- Zapytałam Dżekiego.
<Dżeki?>
- Jasne że wiem.- Powiedziałam i położyłam się. On położył się obok mnie. Zasnęliśmy wtuleni w siebie.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
< Następny dzień rano>
Obudziłam się i od razu poczułam że szczeniaki chcą już przyjść na świat. Dżeki siedział w koncie jaskini razem z naszymi dziećmi, Merlin krzątał się wokół mnie. Po chwili na świat przyszło 7 małych kuleczek.
Edward:
Carlisle:
Esme:
Rosalie:
Emmet:
Jasper:
Alice:
- Co o nich myślisz?- Zapytałam Dżekiego.
<Dżeki?>
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)