- No więc.... Han mógłbyś wyjść?- Zapytałam przyjaciela. Skinął głową i wyszedł.
- No więc pani Nuko co się dzieję?- Zapytał szaman.
- Proszę o zwracanie się do mnie po prostu Nuka.
- Dobrze. Oczywiście. Co Ci dolega?
- No więc jest mi niedobrze i ogólnie czuje się tak samo jak kiedy byłam w ciąży 3 lata temu.
- Odpowiedź jest bardzo prosta. Jesteś w ciąży.- Powiedział i wyszedł. Zaniemówiłam. Ja jestem w ciąży.
niedziela, 29 marca 2015
Od Naro do Nory CD
-Dziwię się.-odparłem i spojrzałem na nią rozmarzonym wzrokiem.
-Czemu się dziwisz?-zapytała.
-Że nikt nie powitał Cię tak jak ja. Jesteś naprawdę piękna!-zaśmiałem się.
-Wcale nie..-odpowiedziała i popatrzyła na mnie, jakbym był wariatem.
-Ja mam o tobie swoje zdanie.-powiedziałem lekko zaskoczony i zwiesiłem łeb, szedłem tak cały czas.
<Nora?>
-Czemu się dziwisz?-zapytała.
-Że nikt nie powitał Cię tak jak ja. Jesteś naprawdę piękna!-zaśmiałem się.
-Wcale nie..-odpowiedziała i popatrzyła na mnie, jakbym był wariatem.
-Ja mam o tobie swoje zdanie.-powiedziałem lekko zaskoczony i zwiesiłem łeb, szedłem tak cały czas.
<Nora?>
Od Nory do Naro CD
- Byłoby miło. - Rozmarzyłam się.
- To chodź. - Odparł i lekko mnie tknął nosem.
Szłam wolno i uważnie słuchałam i przyglądałam się wszystkiemu z uśmiechem.
- Jeszcze nigdy nikt tak radośnie mnie nie powitał. - Powiedziałam cicho, tak jakby sama do siebie lecz te słowa były skierowane do Nera.
<Nero?>
- To chodź. - Odparł i lekko mnie tknął nosem.
Szłam wolno i uważnie słuchałam i przyglądałam się wszystkiemu z uśmiechem.
- Jeszcze nigdy nikt tak radośnie mnie nie powitał. - Powiedziałam cicho, tak jakby sama do siebie lecz te słowa były skierowane do Nera.
<Nero?>
Od Merlina CD Hannibal
- Bardzo mi miło.- Powiedziałem.
- A właśnie drogi Hannibalu dostałem wiadomość od Samicy Alpha żebym do niej przyszedł. Właśnie zbierałem zioła. Czy pomógłbyś mi do niej trafić?- Zapytałem.
- Jasne czemu nie? - Odparł. Wyszliśmy z jaskini. Podążyłem za nim. Po jakimś czasie doszliśmy do naszej Alphy.
- Witaj pani. W czym mogę służyć?
< Nuka?>
- A właśnie drogi Hannibalu dostałem wiadomość od Samicy Alpha żebym do niej przyszedł. Właśnie zbierałem zioła. Czy pomógłbyś mi do niej trafić?- Zapytałem.
- Jasne czemu nie? - Odparł. Wyszliśmy z jaskini. Podążyłem za nim. Po jakimś czasie doszliśmy do naszej Alphy.
- Witaj pani. W czym mogę służyć?
< Nuka?>
Od Hannibala
Łaziłem po świecie w poszukiwaniu swojego miejsca znalazłem je tu. Postanowiłem trochę pozwiedzać tereny. W jednej z górskich jaskiń wpadłem na jakiegoś psa.
- Cześć jestem Hannibal. A ty? Kim jesteś?
- Merlin. Szaman w Sforze Psiej Przygody.
- Ja jestem Samcem Betha.- Uśmiechnąłem się.
<Merlin?>
- Cześć jestem Hannibal. A ty? Kim jesteś?
- Merlin. Szaman w Sforze Psiej Przygody.
- Ja jestem Samcem Betha.- Uśmiechnąłem się.
<Merlin?>
Od Syriusza Cd Zeusa
- Niezłe nawet te sarny.- Powiedziałem. Uwielbiam takie wspólne polowania wyładowują emocje Włada i jest do zniesienia. A tak to z nim jest piekło po prostu.
- Może pośpiewamy co?- Zaproponował.
- Jasne czemu nie.- Odparł Zeus. Ja tylko pokiwałem głową. Zaczęliśmy śpiewać po chwili dołączyły się do nas 3 damskie głosy.
- O cześć.- powiedział Wład gdy dostrzegł nasze siostry.
< Dziewczyny?>
- Może pośpiewamy co?- Zaproponował.
- Jasne czemu nie.- Odparł Zeus. Ja tylko pokiwałem głową. Zaczęliśmy śpiewać po chwili dołączyły się do nas 3 damskie głosy.
- O cześć.- powiedział Wład gdy dostrzegł nasze siostry.
< Dziewczyny?>
Wiosna! Wiiiiii! ;3
Do sfory zawitała wiosna już jakiś czas temu, ale daje się we znaki dopiero teraz! Pierwszy raz zaświeciło słońce u naszych psów!




Nowy pies!
Powitajmy naszego szamana. Teraz szczeniaki mogą przychodzić na świat bez obaw. Witamy więc Merlina!

Od Zeusa Cd Włada
Powąchałem ziemię. Owszem były to sarny.
- Są zaledwie jakiś kilometr stąd.- Powiedział Syriusz obwąchawszy ziemię. Pobiegliśmy za zapachem. Po chwili dotarliśmy do 2 stad. Jedno jeleni szlachetnych a drugie saren.
- Atakujemy!- Krzyknął Wład.
- Każdy z nas zabił po 2 sarny. Zabraliśmy się do jedzenia.
- Wład wiesz że to nie jest miłe kiedy cały czas wygadujesz Naro że się nie nadaje. Ojciec Ci to zawsze mówi.- Mruknął Syriusz.
- Tak ale to prawda.- Upierał się
- Chłopaki może się jakoś rozerwiemy zamiast się kłócić?- Zaproponowałem.
< Wład, Syriusz?>
- Są zaledwie jakiś kilometr stąd.- Powiedział Syriusz obwąchawszy ziemię. Pobiegliśmy za zapachem. Po chwili dotarliśmy do 2 stad. Jedno jeleni szlachetnych a drugie saren.
- Atakujemy!- Krzyknął Wład.
- Każdy z nas zabił po 2 sarny. Zabraliśmy się do jedzenia.
- Wład wiesz że to nie jest miłe kiedy cały czas wygadujesz Naro że się nie nadaje. Ojciec Ci to zawsze mówi.- Mruknął Syriusz.
- Tak ale to prawda.- Upierał się
- Chłopaki może się jakoś rozerwiemy zamiast się kłócić?- Zaproponowałem.
< Wład, Syriusz?>
Od Włada
Łaziłem z braćmi po terytorium.
- Wiecie co? Naro w ogóle nie nadaje się na Alphę I.
- Stul jadaczkę Drakula.- Syknął Zeus.
- Uspokój się braciszku może wyładujemy się na polowaniu.- Mruknął Syriusz. Oczywiście ten najspokojniejszy. Chociaż tym razem miał rację. Warto coś zjeść.
- No dobra chodźcie. Ale proszę mnie nie denerwować. jestem dziś w nastroju do bójek a ojciec chyba by mnie wiem co mi zrobił gdyby dowiedział się że się biłem.- Mruknąłem i zacząłem węszyć.
- Chyba czuję sarny!
< Zeus, Syriusz?>
- Wiecie co? Naro w ogóle nie nadaje się na Alphę I.
- Stul jadaczkę Drakula.- Syknął Zeus.
- Uspokój się braciszku może wyładujemy się na polowaniu.- Mruknął Syriusz. Oczywiście ten najspokojniejszy. Chociaż tym razem miał rację. Warto coś zjeść.
- No dobra chodźcie. Ale proszę mnie nie denerwować. jestem dziś w nastroju do bójek a ojciec chyba by mnie wiem co mi zrobił gdyby dowiedział się że się biłem.- Mruknąłem i zacząłem węszyć.
- Chyba czuję sarny!
< Zeus, Syriusz?>
Od Dżekiego Cd Nuka
Zamyśliłem się.
- Wiesz co? To nie taki zły pomysł.- Powiedziałem i pocałowałem ją czule. Do jaskini weszły nasze córki a po chwili też synowi ciągnąc ze sobą pokaźnych rozmiarów jelenia.
- Kolacja w rodzinnym gronie!- wykrzyknął Wład.
- Jasne chłopcy.- Uśmiechnąłem się do nich. Zjedliśmy jelenia i każdy poszedł do swojej jaskini.
- Jak myślisz? Czy znajdą swoje drugie połówki?- zapytała Nuka.
- Na pewno.- Odparłem.
- To co spróbujemy?
- Tak.- Odparła.
Po chwili do jaskini wlazł Naro.
- Dżeki mam do Ciebie sprawę....
- Nie, nie, nie jestem teraz zajęty wynocha z mojej jaskini. Do widzenia.- Wypchnąłem go z jaskini.
Rano obudziłem się we wspaniałym nastroju. Zjedliśmy śniadanie potem wyruszyłem na obchód kiedy mój braciszek oczywiście spał. Po obchodzie podeszła do mnie żona.
<Nuka?>
- Wiesz co? To nie taki zły pomysł.- Powiedziałem i pocałowałem ją czule. Do jaskini weszły nasze córki a po chwili też synowi ciągnąc ze sobą pokaźnych rozmiarów jelenia.
- Kolacja w rodzinnym gronie!- wykrzyknął Wład.
- Jasne chłopcy.- Uśmiechnąłem się do nich. Zjedliśmy jelenia i każdy poszedł do swojej jaskini.
- Jak myślisz? Czy znajdą swoje drugie połówki?- zapytała Nuka.
- Na pewno.- Odparłem.
- To co spróbujemy?
- Tak.- Odparła.
Po chwili do jaskini wlazł Naro.
- Dżeki mam do Ciebie sprawę....
- Nie, nie, nie jestem teraz zajęty wynocha z mojej jaskini. Do widzenia.- Wypchnąłem go z jaskini.
Rano obudziłem się we wspaniałym nastroju. Zjedliśmy śniadanie potem wyruszyłem na obchód kiedy mój braciszek oczywiście spał. Po obchodzie podeszła do mnie żona.
<Nuka?>
Od Nuki Cd Wspomnienia
- Jak mogłabym o tym nie pamiętać.- Odparłam i uśmiechnęłam się do niego.
- Jak myślisz? Udało by się nam to powtórzyć?- Zapytał.
- Co masz na myśli?- Zaśmiałam się.
- Tamtą noc kiedy się zgodziłaś.- Powiedział.
- Dla mnie każda noc jest taka.
- Na prawdę?- Zapytał.
- Tak. A właśnie... Dżeki odkąd urodziły się dzieciaki nie próbowaliśmy. Może.... może chciałbyś mieć znowu dzieci?
<Dżeki?>( zgodzisz się?)
- Jak myślisz? Udało by się nam to powtórzyć?- Zapytał.
- Co masz na myśli?- Zaśmiałam się.
- Tamtą noc kiedy się zgodziłaś.- Powiedział.
- Dla mnie każda noc jest taka.
- Na prawdę?- Zapytał.
- Tak. A właśnie... Dżeki odkąd urodziły się dzieciaki nie próbowaliśmy. Może.... może chciałbyś mieć znowu dzieci?
<Dżeki?>( zgodzisz się?)
Od Naro do Nory CD
-Słuchaj.. Należysz do jakiejś sfory?-zapytałem z pewnością siebie, jaką to miałem zawsze gdy rozmawiałem z suczkami.
-Nie.-odpowiedziała krótko i zwiesiła głowę.
-Jestem Alphą w Sforze Psiej Przygody. Może dołączysz?-spytałem i popatrzyłem na nią.
-Chętnie!-odparła i uśmiechnęła się lekko.
Ja też się uśmiechnąłem. Miło, że kogoś poznałem. Tak, jak marzyłem.
-Oprowadzić Cię po sforze?-zapytałem.
<Nora?>
-Nie.-odpowiedziała krótko i zwiesiła głowę.
-Jestem Alphą w Sforze Psiej Przygody. Może dołączysz?-spytałem i popatrzyłem na nią.
-Chętnie!-odparła i uśmiechnęła się lekko.
Ja też się uśmiechnąłem. Miło, że kogoś poznałem. Tak, jak marzyłem.
-Oprowadzić Cię po sforze?-zapytałem.
<Nora?>
Od Nory do Naro CD
- No wiesz, nikt do mnie nie mówi nigdy w ten sposób. - Pokręciłam głową.
- No tak... Jeżeli cie uraziłem to przepraszam.
- Nie, wręcz przeciwnie. - Zaśmiałam się.
- Jestem Naro, a ty? - Zapytał.
- Nora. - Ucięłam krótko i spojrzałam w moje odbicie w wodzie.
<Naro?>
- No tak... Jeżeli cie uraziłem to przepraszam.
- Nie, wręcz przeciwnie. - Zaśmiałam się.
- Jestem Naro, a ty? - Zapytał.
- Nora. - Ucięłam krótko i spojrzałam w moje odbicie w wodzie.
<Naro?>
Nowy pies!
Powitajmy Hannibala. Nowego Samca Betha I. Jest nim ponieważ zarezerwował sobie to miejsce. A Alphę Naro proszę o konsultowanie ze mną wszystkich dodawanych członków i ich stanowisk ponieważ zawsze możesz zostać tylko autorem.
Wściekły Alpha Dżeki
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)