Łaziłem z braćmi po terytorium.
- Wiecie co? Naro w ogóle nie nadaje się na Alphę I.
- Stul jadaczkę Drakula.- Syknął Zeus.
- Uspokój się braciszku może wyładujemy się na polowaniu.- Mruknął Syriusz. Oczywiście ten najspokojniejszy. Chociaż tym razem miał rację. Warto coś zjeść.
- No dobra chodźcie. Ale proszę mnie nie denerwować. jestem dziś w nastroju do bójek a ojciec chyba by mnie wiem co mi zrobił gdyby dowiedział się że się biłem.- Mruknąłem i zacząłem węszyć.
- Chyba czuję sarny!
< Zeus, Syriusz?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz