poniedziałek, 30 marca 2015

Od Sif CD Vala

- Jasne czemu nie?- zaśmiałam się.
- Może resztę weźmiemy dla mamy?- zaproponował Wład. Powiem szczerze kiedy chodzi o rodzinę jest bardzo troskliwy. Byłby z niego wspaniały ojciec.
- To chodźmy.- Powiedział Syriusz i wziął jedną z pozostałych saren. Nagle wypadł na nas jakiś pies. Dopiero po  chwili zorientowałam się że to wujek Naro.
- Dzieciaki zostawcie dla mnie te sarny zjem je sobie.
- Niedoczekanie twoje śpiochu. Idź sam złap sobie śniadanie a nie żerujesz na nas. - Warknął Wład.
- Naro złap sobie coś do jedzenia sam. To dla naszej matki należy jej się.
- O co wam chodzi?
- Nie wiesz? Żona twojego brata jest w ciąży. Znowu będziesz wujkiem. - warknął Wład i wyszczerzył groźnie kły.
- Idziemy.- Zakomenderował. 
<Ktoś chętny?> 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz