Pies mi usługiwał i robił wszystko co chciałam.
- Zgłodniałam. - Powiedziałam.
Pies przyniósł mi jedzenie.
- Podziękowała. - Powiedziałam i zjadłam.
- Ależ nie ma za co. - Ukłonił się.
- Ej wiesz co? Może teraz zmiana ról ? Ja będę sługą. - Uśmiechnęłam się.
<Naro?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz