wtorek, 7 kwietnia 2015
sobota, 4 kwietnia 2015
piątek, 3 kwietnia 2015
Upomnienia!
Naro i Nora jesteście naprawdę chamsy. Chamy jakich nie widziałam. Myślicie że nie wiem jakiego Ip piszę ten niby krytyk? Naro głupek z Ciebie jak nikt. Oboje dostajecie po upomnieniu i Naro nie jesteś już Alphą.
czwartek, 2 kwietnia 2015
Nowe zakładki!
Witam wszystkie psy. Jak pewnie widzicie, pojawiły się nowe zakładki!
Zapraszamy! :D
Sojusze i wrogowie
Zadania
Sklep za punkty
Zapraszamy! :D
Sojusze i wrogowie
Zadania
Sklep za punkty
środa, 1 kwietnia 2015
Od Dragona
Chodziłem po naszym terytorium i rozmyślałem. Nagle wpadłem na Dalię.
- O cześć Dala. Słuchaj mam pytanie. Zostałabyś moja partnerką?
<Dala?>
- O cześć Dala. Słuchaj mam pytanie. Zostałabyś moja partnerką?
<Dala?>
Od Merlina CD Hannibal
- No zgoda.- Mruknąłem. Zamyśliłem się przeszukując przyszłość.
- Dragon i Dalia zostaną parą.- Powiedziałem i odszedłem od kolegi.
- Dragon i Dalia zostaną parą.- Powiedziałem i odszedłem od kolegi.
Od Hannibala
Łaziłem z Merlinem po naszych terenach.
- Merlinie drogi weź no mi powiedz co to będzie z tymi moimi wychowankami?- Poprosiłem szamana.
- Han wiesz że niezbyt lubię to robić.- Mruknął.
- Zrób to dla mnie ten jeden raz.- Poprosiłem.
<Merlin?>
- Merlinie drogi weź no mi powiedz co to będzie z tymi moimi wychowankami?- Poprosiłem szamana.
- Han wiesz że niezbyt lubię to robić.- Mruknął.
- Zrób to dla mnie ten jeden raz.- Poprosiłem.
<Merlin?>
Od Ilony Cd Wład
- Wład.... Kocham Cię.- Powiedziałam i przytuliłam go mocno.
- Jak..... Jak długo to trwało?
< Wład?>
- Jak..... Jak długo to trwało?
< Wład?>
Od Naro do Nory
-Chyba tak nie wypada...-powiedziałem i uśmiechnąłem się łobuzersko, był to mój ''słynny uśmiech, którego Dżeki NIE znosił''.
-Oj weź! Przecież ty jesteś Alfą, a ja byłam księżniczką. To powinno być na odwrót!-zaśmiała się Nora i spojrzała na mnie.
-Ej, no! Nie róbmy z tego jakiegoś wielkiego ''hello!''!! Jestem Alfą i szacunek do suczek mam, wybacz. Może zrobimy coś innego?-zapytałem.
-No okej...-zgodziła się i zamerdała ogonem.
-Teraz ty coś wymyśl!-zawołałem i znów uśmiechnąłem się moim słynnym uśmiechem w stronę Nory, ona zrobiła coś podobnego, jednak ja jestem jedyny w swoim rodzaju! :D
<Nora?>
-Oj weź! Przecież ty jesteś Alfą, a ja byłam księżniczką. To powinno być na odwrót!-zaśmiała się Nora i spojrzała na mnie.
-Ej, no! Nie róbmy z tego jakiegoś wielkiego ''hello!''!! Jestem Alfą i szacunek do suczek mam, wybacz. Może zrobimy coś innego?-zapytałem.
-No okej...-zgodziła się i zamerdała ogonem.
-Teraz ty coś wymyśl!-zawołałem i znów uśmiechnąłem się moim słynnym uśmiechem w stronę Nory, ona zrobiła coś podobnego, jednak ja jestem jedyny w swoim rodzaju! :D
<Nora?>
Od Nory do Naro CD
Pies mi usługiwał i robił wszystko co chciałam.
- Zgłodniałam. - Powiedziałam.
Pies przyniósł mi jedzenie.
- Podziękowała. - Powiedziałam i zjadłam.
- Ależ nie ma za co. - Ukłonił się.
- Ej wiesz co? Może teraz zmiana ról ? Ja będę sługą. - Uśmiechnęłam się.
<Naro?>
- Zgłodniałam. - Powiedziałam.
Pies przyniósł mi jedzenie.
- Podziękowała. - Powiedziałam i zjadłam.
- Ależ nie ma za co. - Ukłonił się.
- Ej wiesz co? Może teraz zmiana ról ? Ja będę sługą. - Uśmiechnęłam się.
<Naro?>
Od Ellie do Jackob'a
-Nie martw się przeszłością. Czasu nie cofniemy, musimy żyć dalej, użalanie się nad sobą nic nie da.. Zapomnij o przeszłości.-szepnęłam dla otuchy.
-Chyba Cię posłucham...-po raz pierwszy zobaczyłam uśmiech na jego pysku.
-Miło mi!-zaśmiałam się i wskoczyłam do jeziora nieopodal.
-Mam wskoczyć?-zapytał i przekrzywił łeb patrząc na mnie.
-Jasne! Pobawmy się!-zawołałam z entuzjazmem.
-Ah... Chyba zapomniałem co to zabawa..-mruknął pod nosem i wskoczył do jeziora.
-Ścigamy się?
<Jackob?>
-Chyba Cię posłucham...-po raz pierwszy zobaczyłam uśmiech na jego pysku.
-Miło mi!-zaśmiałam się i wskoczyłam do jeziora nieopodal.
-Mam wskoczyć?-zapytał i przekrzywił łeb patrząc na mnie.
-Jasne! Pobawmy się!-zawołałam z entuzjazmem.
-Ah... Chyba zapomniałem co to zabawa..-mruknął pod nosem i wskoczył do jeziora.
-Ścigamy się?
<Jackob?>
Od Włada CD Sif
- Lepiej..... Dzięki ale muszę sam posiedzieć chwilę. Możecie wyjść?- Zapytałem.
- Jasne już wychodzimy.- Odparła Cassie. Wyszli. Siedziałem aż usłyszałem piosenkę( Link) Nagle nad grobem zaczęła unosić się mgła. W niej pojawiła się Ilona.
- Ilono....
- Cicho Wład, cicho....- Powiedziała i zaczęła śpiewać. Dołączyłem do niej.
- Ilono....
- Wład twoja miłość pozwoliła mi wrócić. Znów będziemy razem.
- Dalej tego chcesz?
- Czemu nie miała bym chcieć?- Zapytała i pocałowała mnie.
- Nie wiem.- Odparłem. Grób zniknął.
< Ilona?>
- Jasne już wychodzimy.- Odparła Cassie. Wyszli. Siedziałem aż usłyszałem piosenkę( Link) Nagle nad grobem zaczęła unosić się mgła. W niej pojawiła się Ilona.
- Ilono....
- Cicho Wład, cicho....- Powiedziała i zaczęła śpiewać. Dołączyłem do niej.
- Ilono....
- Wład twoja miłość pozwoliła mi wrócić. Znów będziemy razem.
- Dalej tego chcesz?
- Czemu nie miała bym chcieć?- Zapytała i pocałowała mnie.
- Nie wiem.- Odparłem. Grób zniknął.
< Ilona?>
Od Jackob'a do Ellie
- Czemu nie. - Spojrzałem na nią i lekko się uśmiechnąłem.
Gdy przestało padać wyszliśmy się przejść.
- Śliczna okolica. - Powiedziała Ellie.
- Znajduje sie tu sfora w końcu. - Uśmiechnąłem się, ale po chwili znowu opuściłem głowę i zamilkłem.
- Czemu jesteś taki... Smutny? - Za jąkała się suczka.
- Dość dużo przeżyłem. No, ale cóż... Nie mamy wpływu na przeszłość.
<Ellie?>
Gdy przestało padać wyszliśmy się przejść.
- Śliczna okolica. - Powiedziała Ellie.
- Znajduje sie tu sfora w końcu. - Uśmiechnąłem się, ale po chwili znowu opuściłem głowę i zamilkłem.
- Czemu jesteś taki... Smutny? - Za jąkała się suczka.
- Dość dużo przeżyłem. No, ale cóż... Nie mamy wpływu na przeszłość.
<Ellie?>
Od Sif Cd Vala
- Co mogę mówić? Mój chłopak uciekł z inną. Ja głupia wciąż go kochałam i wierzyłam w to że wróci. On jednak nie wrócił.- Powiedziałam.
- Jak się teraz czujesz Wład?- Zapytała Cassie.
< Wład?>
- Jak się teraz czujesz Wład?- Zapytała Cassie.
< Wład?>
Od Valikirii Cd Zeus
- Chyba nikt z nas nie miał różowo. Mój partner nawiał z inną jak wiecie. Nie mam więc nic do opowiadania. Sif za to ma na pewno.- Mruknęłam.
<Sif?>
<Sif?>
Od Zeusa Cd Cassie
- Cassie ma rację. Też byłem zakochany. Tyle że moja ukochana tuż po zaręczynach uciekła sobie z innym.- Powiedziałem i szturchnąłem Włada.
- Może niech teraz Vala lub Sif coś powiedzą.
< Vala, Sif?>
- Może niech teraz Vala lub Sif coś powiedzą.
< Vala, Sif?>
Od Cassandry Cd Włada
- Spokojnie Wład, no spokojnie. Rozumiem Cię.- Powiedziałam. Nagle od jaskini weszła reszta rodzeństwa. Nie było wśród nich tylko Syriusza.
- Wład słuchaj każdy z nas kiedyś się zakochał ale teraz jest sam. Pamiętasz tego wilka w którym się zakochałam? On też mnie kochał ale zginął. Pamiętasz go?- Zapytałam. Skinął głową.
- Może niech teraz Zeus coś opowie?
< Zeus?>
- Wład słuchaj każdy z nas kiedyś się zakochał ale teraz jest sam. Pamiętasz tego wilka w którym się zakochałam? On też mnie kochał ale zginął. Pamiętasz go?- Zapytałam. Skinął głową.
- Może niech teraz Zeus coś opowie?
< Zeus?>
Od Włada CD Dżeki
Uśmiechnąłem się ponuro.
- Zaraz wracam.- Mruknąłem i wyszedłem. Poszedłem na grób żony. Położyłem łeb na nim w miejscu gdzie pod ziemią znajdowało się jej serce.
- Ach Ilono czemu on musiał Ci to zrobić?- Z oczu zaczęły mi płynąć łzy.
- Wład.... Spokojnie braciszku. To nie przywróci jej ani szczeniakom życia. Tak samo jak Maxowi.- Powiedziała Cassie i podeszła do mnie. Przytuliła mnie a ja dosłownie rozbeczałem się jak małe dziecko.
< Cassie?>
- Zaraz wracam.- Mruknąłem i wyszedłem. Poszedłem na grób żony. Położyłem łeb na nim w miejscu gdzie pod ziemią znajdowało się jej serce.
- Ach Ilono czemu on musiał Ci to zrobić?- Z oczu zaczęły mi płynąć łzy.
- Wład.... Spokojnie braciszku. To nie przywróci jej ani szczeniakom życia. Tak samo jak Maxowi.- Powiedziała Cassie i podeszła do mnie. Przytuliła mnie a ja dosłownie rozbeczałem się jak małe dziecko.
< Cassie?>
Od Dżekiego Cd Nuki
Uśmiechnąłem się.
- Są śliczne... Tak jak poprzednie.- Powiedziałem. Reszta rodziny dołączyła do nas. Przytuliliśmy się wszyscy.
- Co ja bym bez was zrobił?- Zapytałem sam siebie na głos.
< Kto chce dokończyć?>
- Są śliczne... Tak jak poprzednie.- Powiedziałem. Reszta rodziny dołączyła do nas. Przytuliliśmy się wszyscy.
- Co ja bym bez was zrobił?- Zapytałem sam siebie na głos.
< Kto chce dokończyć?>
Od Naro do Nory
Nora cudownie wyglądała w świetle słońca, gdy stała na tym kamieniu. Rozmarzyłem się i dosłownie odpłynąłem.
-Może w coś się ''pobawimy''?-zaproponowałem i uśmiechnąłem się tym uśmiechem, którego Dżeki tak nie lubił, a Norę rozśmieszał i nie pozostawiał jej wyboru.
-A co mamy do roboty?-zaśmiała się.
-No więc tak: Ekhem, ekhem. Droga pani! Ubrudzi pani sobie łapki! Proszę do zamku Królewskiego!-powiedziałem niezwykle piskliwym głosem, jak to mówią ci z zamku.
-No dobrze, dobrze!-dokończyła Nora tłumiąc śmiech.
-Proszę migiem! Książe na panią czeka!-mówiłem dalej również tłumiąc śmiech.
<Nora?>
-Może w coś się ''pobawimy''?-zaproponowałem i uśmiechnąłem się tym uśmiechem, którego Dżeki tak nie lubił, a Norę rozśmieszał i nie pozostawiał jej wyboru.
-A co mamy do roboty?-zaśmiała się.
-No więc tak: Ekhem, ekhem. Droga pani! Ubrudzi pani sobie łapki! Proszę do zamku Królewskiego!-powiedziałem niezwykle piskliwym głosem, jak to mówią ci z zamku.
-No dobrze, dobrze!-dokończyła Nora tłumiąc śmiech.
-Proszę migiem! Książe na panią czeka!-mówiłem dalej również tłumiąc śmiech.
<Nora?>
Para!
Uwaga uwaga!
Mamy druga parę a są nimi....... ( orkiestra proszę grać)
Syriusz i Esmeralda
Życzymy wszystkiego najlepszego młodej parze!
Szczęśliwy tatuś- Alpha Dżeki
Od Ellie do Jackob'a
Byłam zdziwiona. Ale nie pogardziłam jedzeniem, bo byłam dobrze wychowana. Zjadłam i wypiłam to, co dał mi Jackob.
-Dziękuję Ci.-powiedziałam ze szczerością, którą było słychać w moim głosie bardzo wyraźnie.
-To dla mnie nic.-odpowiedział z nienaruszonym wyrazem twarzy. Był ponury i smutny, tylko wciąż zastanawiało mnie, dlaczego?
-Może się przejdziemy?-zaproponowałam i uśmiechnęłam się. Jego pysk wciąż miał ten sam ponury wygląd.
<Jackob?>
-Dziękuję Ci.-powiedziałam ze szczerością, którą było słychać w moim głosie bardzo wyraźnie.
-To dla mnie nic.-odpowiedział z nienaruszonym wyrazem twarzy. Był ponury i smutny, tylko wciąż zastanawiało mnie, dlaczego?
-Może się przejdziemy?-zaproponowałam i uśmiechnęłam się. Jego pysk wciąż miał ten sam ponury wygląd.
<Jackob?>
Od Syriusza CD Esmeralda
- Esmeraldo stęskniłem się za tobą.- Powiedziałem przytulając ją mocno.
- Ja za tobą też.- Odparła.
- Esmareldo... Zostaniesz moją partnerką?
< Esmeraldo?>
- Ja za tobą też.- Odparła.
- Esmareldo... Zostaniesz moją partnerką?
< Esmeraldo?>
Uwaga!
Uwaga! Od dzisiaj jeśli pies został oddany do adopcji przez administratora ponieważ właściciel nie pisał opowiadań to były właściciel nie może psa już adoptować.
Od Esmeraldy
Dołączyłam do sfory ojca mojego ukochanego. Zamierzałam jak najszybciej spotkać się z Syriuszem. Mam nadzieję że wciąż coś do mnie czuje. Ja do niego na pewno. Właśnie miałam do niego pójść kiedy wszedł do mojej jaskini.
- Syriusz co tu robisz?
<Syri?>
- Syriusz co tu robisz?
<Syri?>
wtorek, 31 marca 2015
Adopcja!
Jackob został z powrotem zaadoptowany przez poprzedniego właściciela.
A i taka rada: Myśl na przyszłość, co robisz! XDD
Alpha - Naro
A i taka rada: Myśl na przyszłość, co robisz! XDD
Alpha - Naro
Od Jackob'a do Ellie
- Na pewno, nie takie rzeczy się przeżywało. - Powiedziałem.
- Ah... - Suczka spuściła głowę. Nagle zaczął padać deszcz.
- Mhh... - Mruknąłem jakby do nieba, potem skierowałem się do suczki i powiedziałem pewny siebie.
- Chodź za mną.
Zacząłem iść do mojej jaskini, mojego miejsca zamieszkania, bure niebo sprawiło że na dworze było trochę ciemno. Gdy byliśmy na miejscu Ellie była trochę zdziwiona.
- Po co tu przyszliśmy? Co to za miejsce?
- Ślepy nie jestem, ani głupi. Jesteś przemęczona, zmarznięta i ... Po prostu się wygrzej.
Podałem jej mięso i wodę.
<Ellie?>
- Ah... - Suczka spuściła głowę. Nagle zaczął padać deszcz.
- Mhh... - Mruknąłem jakby do nieba, potem skierowałem się do suczki i powiedziałem pewny siebie.
- Chodź za mną.
Zacząłem iść do mojej jaskini, mojego miejsca zamieszkania, bure niebo sprawiło że na dworze było trochę ciemno. Gdy byliśmy na miejscu Ellie była trochę zdziwiona.
- Po co tu przyszliśmy? Co to za miejsce?
- Ślepy nie jestem, ani głupi. Jesteś przemęczona, zmarznięta i ... Po prostu się wygrzej.
Podałem jej mięso i wodę.
<Ellie?>
Od Nory do Naro
Gdy tak szliśmy w milczeniu, nie wytrzymałam i zapytałam.
- Czy powiedziałam coś nie tak?
- Nie, jest w porządku. - Powiedział i podniósł głowę.
- Aha to dobrze, bo myślałam że palnęłam jakąś głupotę... - Westchnęłam. - Mam tendencje do tego że najpierw mówie potem myśle. - Zaśmiałam się i wskoczyłam na duży kamień.
<Naro?>
- Czy powiedziałam coś nie tak?
- Nie, jest w porządku. - Powiedział i podniósł głowę.
- Aha to dobrze, bo myślałam że palnęłam jakąś głupotę... - Westchnęłam. - Mam tendencje do tego że najpierw mówie potem myśle. - Zaśmiałam się i wskoczyłam na duży kamień.
<Naro?>
Uwaga!
No więc kolejna adopcja. Tym razem adoptowana zostaje Dalia. A szczęśliwym tatusiem zostaje Hannibal. Na jej miejsce trafia Jackob ponieważ nie napisał pierwszego opowiadania. Dzisiaj jest 31 a on dołączył 28. To się równa 3 dni. Na miejsce Dali trafia do adopcji tez piesek o imieniu Dany rasy doberman. A i szczeniaki póki nie dorosną nie muszą pisać opowiadań. Psy zostają postarzone o rok już dzisiaj i tak będzie co miesiąc.
Od Nuki Cd Dżeki i Poród
Uśmiechnęłam się do niego.
- Jasne że wiem.- Powiedziałam i położyłam się. On położył się obok mnie. Zasnęliśmy wtuleni w siebie.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
< Następny dzień rano>
Obudziłam się i od razu poczułam że szczeniaki chcą już przyjść na świat. Dżeki siedział w koncie jaskini razem z naszymi dziećmi, Merlin krzątał się wokół mnie. Po chwili na świat przyszło 7 małych kuleczek.
Edward:

Carlisle:

Esme:

Rosalie:

Emmet:

Jasper:

Alice:
- Co o nich myślisz?- Zapytałam Dżekiego.
<Dżeki?>
- Jasne że wiem.- Powiedziałam i położyłam się. On położył się obok mnie. Zasnęliśmy wtuleni w siebie.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
< Następny dzień rano>
Obudziłam się i od razu poczułam że szczeniaki chcą już przyjść na świat. Dżeki siedział w koncie jaskini razem z naszymi dziećmi, Merlin krzątał się wokół mnie. Po chwili na świat przyszło 7 małych kuleczek.
Edward:
Carlisle:
Esme:
Rosalie:
Emmet:
Jasper:
Alice:
- Co o nich myślisz?- Zapytałam Dżekiego.
<Dżeki?>
poniedziałek, 30 marca 2015
Od Włada Walka
Nadszedł czas na walkę.
- zaczynajcie!- Krzyknął mój ojciec. Zaczęliśmy walczyć. Jakby nie było nie chciałem zabić wuja. Po chwili przygwoździłem go do ziemi.
- Leż!- warknąłem.
Ojciec wstał i ogłosił mnie zwycięzcom.
- Tak więc zostałem alphą I. Jednak znoszę to stanowisko tak samo jak Alphę II. Razem z bratem zostajemy alphami na równi.- Powiedział i odszedł. Pomogłem wstać wujowi i warknąłem mu w twarz:
- Teraz jesteśmy kwita za to co zrobiłeś mi przed laty!
- Co ja Ci takiego zrobiłem?
- Nie pamiętasz? Zabiłeś mojego najmłodszego brata, moją żonę i dzieci!- Krzyknąłem i uciekłem.
< Naro?>
- zaczynajcie!- Krzyknął mój ojciec. Zaczęliśmy walczyć. Jakby nie było nie chciałem zabić wuja. Po chwili przygwoździłem go do ziemi.
- Leż!- warknąłem.
Ojciec wstał i ogłosił mnie zwycięzcom.
- Tak więc zostałem alphą I. Jednak znoszę to stanowisko tak samo jak Alphę II. Razem z bratem zostajemy alphami na równi.- Powiedział i odszedł. Pomogłem wstać wujowi i warknąłem mu w twarz:
- Teraz jesteśmy kwita za to co zrobiłeś mi przed laty!
- Co ja Ci takiego zrobiłem?
- Nie pamiętasz? Zabiłeś mojego najmłodszego brata, moją żonę i dzieci!- Krzyknąłem i uciekłem.
< Naro?>
Uwaga!
Wyniki są wcześniej niż powinny! Wygrywa Wład. Oto zrzut ekranu komputera gracza:

https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEivCgTPhSROm_uUK733RQoQOZ79TrjbMx7DzCDxevkh1fY1YC-2kRTJD9TlSQOH7rq_FbtVP6xsC8yFGImi3iBfeMMbz_N79VvY-MzWADLAoA6jae5u3DIkqWJ7nFP8lwaOGJzFBb8Lni0/s1600/Ko%25C5%2582o+fortuny.jpg
Wład miał kolor żółty Naro zaś czerwony.
No więc Wład napisz opowiadanie, Dżeki zostaje Alphą I Naro zaś Alphą II. Zwykła wymiana miejsc a i od teraz obie alphy są tak samo ważne muszą ze sobą wszystko konsultować ale nie ma podziału na "Alpha Lepszy" i "Alpha Gorszy"

https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEivCgTPhSROm_uUK733RQoQOZ79TrjbMx7DzCDxevkh1fY1YC-2kRTJD9TlSQOH7rq_FbtVP6xsC8yFGImi3iBfeMMbz_N79VvY-MzWADLAoA6jae5u3DIkqWJ7nFP8lwaOGJzFBb8Lni0/s1600/Ko%25C5%2582o+fortuny.jpg
Wład miał kolor żółty Naro zaś czerwony.
No więc Wład napisz opowiadanie, Dżeki zostaje Alphą I Naro zaś Alphą II. Zwykła wymiana miejsc a i od teraz obie alphy są tak samo ważne muszą ze sobą wszystko konsultować ale nie ma podziału na "Alpha Lepszy" i "Alpha Gorszy"
Od Dżekiego Cd Nuka
- Tak.- Uśmiechnąłem się do niej.
- To dla samców będą Carlisle, Emmet, Jasper i Edward.
- Jasne.- Odparła.
- Wiesz że Cię kocham?
< Nuka?>
- To dla samców będą Carlisle, Emmet, Jasper i Edward.
- Jasne.- Odparła.
- Wiesz że Cię kocham?
< Nuka?>
Od Nuki Cd Dżeki
- Powinniśmy wymyślić imiona. Myślę że będzie 4 chłopców i 3 dziewczynki.
- Może będzie tak: Esme, Rosalie i Alice dla dziewczynek? Jak myślisz?- zapytałam śmiejąc się. On tylko mnie pocałował.
- Mam brać to za zgodę?
< Dżeki?>
- Może będzie tak: Esme, Rosalie i Alice dla dziewczynek? Jak myślisz?- zapytałam śmiejąc się. On tylko mnie pocałował.
- Mam brać to za zgodę?
< Dżeki?>
Adopcja!
Uwaga! Uwaga!
Dokonano pierwszej adopcji. Został adoptowany pierwszy szczeniak- Dragon.
Szczęśliwym rodzicem a właściwie ojcem został.....Naro!
Nie nie żartuję. Szczęśliwym rodzicem a właściwie ojcem został na serio..... Hannibal!
Więc powitajmy nowego członka. Oto Dragon!
Na jego miejsce do Adopcji trafia miesięczny szczeniak Bucz rasy kangal. Oraz miesięczna suczka dobermana Dalia!
Od Sif CD Vala
- Jasne czemu nie?- zaśmiałam się.
- Może resztę weźmiemy dla mamy?- zaproponował Wład. Powiem szczerze kiedy chodzi o rodzinę jest bardzo troskliwy. Byłby z niego wspaniały ojciec.
- To chodźmy.- Powiedział Syriusz i wziął jedną z pozostałych saren. Nagle wypadł na nas jakiś pies. Dopiero po chwili zorientowałam się że to wujek Naro.
- Dzieciaki zostawcie dla mnie te sarny zjem je sobie.
- Niedoczekanie twoje śpiochu. Idź sam złap sobie śniadanie a nie żerujesz na nas. - Warknął Wład.
- Naro złap sobie coś do jedzenia sam. To dla naszej matki należy jej się.
- O co wam chodzi?
- Nie wiesz? Żona twojego brata jest w ciąży. Znowu będziesz wujkiem. - warknął Wład i wyszczerzył groźnie kły.
- Idziemy.- Zakomenderował.
<Ktoś chętny?>
- Może resztę weźmiemy dla mamy?- zaproponował Wład. Powiem szczerze kiedy chodzi o rodzinę jest bardzo troskliwy. Byłby z niego wspaniały ojciec.
- To chodźmy.- Powiedział Syriusz i wziął jedną z pozostałych saren. Nagle wypadł na nas jakiś pies. Dopiero po chwili zorientowałam się że to wujek Naro.
- Dzieciaki zostawcie dla mnie te sarny zjem je sobie.
- Niedoczekanie twoje śpiochu. Idź sam złap sobie śniadanie a nie żerujesz na nas. - Warknął Wład.
- Naro złap sobie coś do jedzenia sam. To dla naszej matki należy jej się.
- O co wam chodzi?
- Nie wiesz? Żona twojego brata jest w ciąży. Znowu będziesz wujkiem. - warknął Wład i wyszczerzył groźnie kły.
- Idziemy.- Zakomenderował.
<Ktoś chętny?>
Os Valkiri Cd Cassie
- Słyszeliście że będziemy mieli rodzeństwo?- Zapytałam.
- Tak? Kiedy?- Zapytał Syri.
- Jutro się rodzą.- Dodała Sif.
- Rodzice mają już imiona?
- Nie..... Chyba. Może im pomożemy wymyślać imiona?
< Sif?>
- Tak? Kiedy?- Zapytał Syri.
- Jutro się rodzą.- Dodała Sif.
- Rodzice mają już imiona?
- Nie..... Chyba. Może im pomożemy wymyślać imiona?
< Sif?>
Od Cassie Cd Zeusa
Uśmiechnęłam się
- Cześć chłopcy. - Zaśmiałam się.
- Może coś zjecie?- zaproponował Wład. Czasem bywa miły.
- Jasne czemu nie?
<Ktoś z obecnych?>
- Cześć chłopcy. - Zaśmiałam się.
- Może coś zjecie?- zaproponował Wład. Czasem bywa miły.
- Jasne czemu nie?
<Ktoś z obecnych?>
Od Dżekiego Cd Nuka
Zatkało mnie.
- Na...na prawdę?- zapytałem. Suczka potaknęła.
- To świetnie!- Krzyknąłem i przytuliłem ją mocno.
<Nuka?>
- Na...na prawdę?- zapytałem. Suczka potaknęła.
- To świetnie!- Krzyknąłem i przytuliłem ją mocno.
<Nuka?>
Pojedynki
Od dziś dostępne są pojedynki. Pierwszy pojedynek rozegra się między Władem a Naro. Nie pytam Naro o zgodę bo po prostu musi się zgodzić.
Imię psa wyzywającego: Wład
Pies wyzywany: Naro
O co toczy się walka: O stanowisko Alphy I dla Dżekiego
Kolor psa 1: żółty
Kolor psa 2: Czerwony
Wygrywa:poznamy jutro kiedy nasz niezależny ekspert przyśle wynik koła fortuny
Imię psa wyzywającego: Wład
Pies wyzywany: Naro
O co toczy się walka: O stanowisko Alphy I dla Dżekiego
Kolor psa 1: żółty
Kolor psa 2: Czerwony
Wygrywa:poznamy jutro kiedy nasz niezależny ekspert przyśle wynik koła fortuny
Od Nuki Cd Dżeki
- Dżeki muszę Ci coś powiedzieć.- Uśmiechnęłam się do niego.
- Słucham skarbie?
- Jestem w ciąży. Jutro urodzą się nasze dzieci.- Powiedziałam mu na ucho. Zaniemówił.
<Dżeki?>
- Słucham skarbie?
- Jestem w ciąży. Jutro urodzą się nasze dzieci.- Powiedziałam mu na ucho. Zaniemówił.
<Dżeki?>
Od Ellie do Jackob'a
Wędrowałam w deszczu po kałużach, całkiem sama. Szłam tak już przez kilka dni, smutna, mokra, brudna.
Szukałam czegoś z moich marzeń. Ale czy ja mam marzenia? O czym ja marzyłam?
No właśnie. Sama nie wiem. Szukałam byle czego. Chciałam spotkać kogoś. Kogoś miłego. Kogoś, komu mogę zaufać. Na kim znajdę oparcie. Czy znalazłby się ktoś taki..?
Dla mnie nie. Nie liczę się dla nikogo. Jestem tylko małą, niewidoczną kropeczką na mapie, której nikt nigdy nie zauważy i której nikt nigdy nie pokocha, nie wesprze, ani nie zaprzyjaźni się z nią.
Mój sens życia? ''Żyj bo dostałaś szansę. Drugiej nie dostaniesz.''
Tylko dlatego jeszcze się nie zabiłam. TYLKO dlatego żyje.
Nadepnęłam właśnie na kałużę, gdy myślałam o tym wszystkim. Nic nie poczułam. Było dla mnie obojętne, czy będę mokra, czy sucha. Czy kogoś spotkam czy nie.
I nagle wpadłam na jakiegoś czarnego psa, zupełnie jak węgiel.
-O matko! Przepraszam!-jęknęłam a od pomógł mi się podnieść.
-Nic się nie stało..-szepnął i otrzepał się.
''Nadarzyła mi się szansa..? Dzięki, Boże!''-myślałam.
-Na pewno?-zapytałam i spojrzałam na niego zamyślona.
<Jackob?>
Szukałam czegoś z moich marzeń. Ale czy ja mam marzenia? O czym ja marzyłam?
No właśnie. Sama nie wiem. Szukałam byle czego. Chciałam spotkać kogoś. Kogoś miłego. Kogoś, komu mogę zaufać. Na kim znajdę oparcie. Czy znalazłby się ktoś taki..?
Dla mnie nie. Nie liczę się dla nikogo. Jestem tylko małą, niewidoczną kropeczką na mapie, której nikt nigdy nie zauważy i której nikt nigdy nie pokocha, nie wesprze, ani nie zaprzyjaźni się z nią.
Mój sens życia? ''Żyj bo dostałaś szansę. Drugiej nie dostaniesz.''
Tylko dlatego jeszcze się nie zabiłam. TYLKO dlatego żyje.
Nadepnęłam właśnie na kałużę, gdy myślałam o tym wszystkim. Nic nie poczułam. Było dla mnie obojętne, czy będę mokra, czy sucha. Czy kogoś spotkam czy nie.
I nagle wpadłam na jakiegoś czarnego psa, zupełnie jak węgiel.
-O matko! Przepraszam!-jęknęłam a od pomógł mi się podnieść.
-Nic się nie stało..-szepnął i otrzepał się.
''Nadarzyła mi się szansa..? Dzięki, Boże!''-myślałam.
-Na pewno?-zapytałam i spojrzałam na niego zamyślona.
<Jackob?>
niedziela, 29 marca 2015
Od Nuki Cd Merlin
- No więc.... Han mógłbyś wyjść?- Zapytałam przyjaciela. Skinął głową i wyszedł.
- No więc pani Nuko co się dzieję?- Zapytał szaman.
- Proszę o zwracanie się do mnie po prostu Nuka.
- Dobrze. Oczywiście. Co Ci dolega?
- No więc jest mi niedobrze i ogólnie czuje się tak samo jak kiedy byłam w ciąży 3 lata temu.
- Odpowiedź jest bardzo prosta. Jesteś w ciąży.- Powiedział i wyszedł. Zaniemówiłam. Ja jestem w ciąży.
- No więc pani Nuko co się dzieję?- Zapytał szaman.
- Proszę o zwracanie się do mnie po prostu Nuka.
- Dobrze. Oczywiście. Co Ci dolega?
- No więc jest mi niedobrze i ogólnie czuje się tak samo jak kiedy byłam w ciąży 3 lata temu.
- Odpowiedź jest bardzo prosta. Jesteś w ciąży.- Powiedział i wyszedł. Zaniemówiłam. Ja jestem w ciąży.
Od Naro do Nory CD
-Dziwię się.-odparłem i spojrzałem na nią rozmarzonym wzrokiem.
-Czemu się dziwisz?-zapytała.
-Że nikt nie powitał Cię tak jak ja. Jesteś naprawdę piękna!-zaśmiałem się.
-Wcale nie..-odpowiedziała i popatrzyła na mnie, jakbym był wariatem.
-Ja mam o tobie swoje zdanie.-powiedziałem lekko zaskoczony i zwiesiłem łeb, szedłem tak cały czas.
<Nora?>
-Czemu się dziwisz?-zapytała.
-Że nikt nie powitał Cię tak jak ja. Jesteś naprawdę piękna!-zaśmiałem się.
-Wcale nie..-odpowiedziała i popatrzyła na mnie, jakbym był wariatem.
-Ja mam o tobie swoje zdanie.-powiedziałem lekko zaskoczony i zwiesiłem łeb, szedłem tak cały czas.
<Nora?>
Od Nory do Naro CD
- Byłoby miło. - Rozmarzyłam się.
- To chodź. - Odparł i lekko mnie tknął nosem.
Szłam wolno i uważnie słuchałam i przyglądałam się wszystkiemu z uśmiechem.
- Jeszcze nigdy nikt tak radośnie mnie nie powitał. - Powiedziałam cicho, tak jakby sama do siebie lecz te słowa były skierowane do Nera.
<Nero?>
- To chodź. - Odparł i lekko mnie tknął nosem.
Szłam wolno i uważnie słuchałam i przyglądałam się wszystkiemu z uśmiechem.
- Jeszcze nigdy nikt tak radośnie mnie nie powitał. - Powiedziałam cicho, tak jakby sama do siebie lecz te słowa były skierowane do Nera.
<Nero?>
Od Merlina CD Hannibal
- Bardzo mi miło.- Powiedziałem.
- A właśnie drogi Hannibalu dostałem wiadomość od Samicy Alpha żebym do niej przyszedł. Właśnie zbierałem zioła. Czy pomógłbyś mi do niej trafić?- Zapytałem.
- Jasne czemu nie? - Odparł. Wyszliśmy z jaskini. Podążyłem za nim. Po jakimś czasie doszliśmy do naszej Alphy.
- Witaj pani. W czym mogę służyć?
< Nuka?>
- A właśnie drogi Hannibalu dostałem wiadomość od Samicy Alpha żebym do niej przyszedł. Właśnie zbierałem zioła. Czy pomógłbyś mi do niej trafić?- Zapytałem.
- Jasne czemu nie? - Odparł. Wyszliśmy z jaskini. Podążyłem za nim. Po jakimś czasie doszliśmy do naszej Alphy.
- Witaj pani. W czym mogę służyć?
< Nuka?>
Od Hannibala
Łaziłem po świecie w poszukiwaniu swojego miejsca znalazłem je tu. Postanowiłem trochę pozwiedzać tereny. W jednej z górskich jaskiń wpadłem na jakiegoś psa.
- Cześć jestem Hannibal. A ty? Kim jesteś?
- Merlin. Szaman w Sforze Psiej Przygody.
- Ja jestem Samcem Betha.- Uśmiechnąłem się.
<Merlin?>
- Cześć jestem Hannibal. A ty? Kim jesteś?
- Merlin. Szaman w Sforze Psiej Przygody.
- Ja jestem Samcem Betha.- Uśmiechnąłem się.
<Merlin?>
Od Syriusza Cd Zeusa
- Niezłe nawet te sarny.- Powiedziałem. Uwielbiam takie wspólne polowania wyładowują emocje Włada i jest do zniesienia. A tak to z nim jest piekło po prostu.
- Może pośpiewamy co?- Zaproponował.
- Jasne czemu nie.- Odparł Zeus. Ja tylko pokiwałem głową. Zaczęliśmy śpiewać po chwili dołączyły się do nas 3 damskie głosy.
- O cześć.- powiedział Wład gdy dostrzegł nasze siostry.
< Dziewczyny?>
- Może pośpiewamy co?- Zaproponował.
- Jasne czemu nie.- Odparł Zeus. Ja tylko pokiwałem głową. Zaczęliśmy śpiewać po chwili dołączyły się do nas 3 damskie głosy.
- O cześć.- powiedział Wład gdy dostrzegł nasze siostry.
< Dziewczyny?>
Wiosna! Wiiiiii! ;3
Do sfory zawitała wiosna już jakiś czas temu, ale daje się we znaki dopiero teraz! Pierwszy raz zaświeciło słońce u naszych psów!




Nowy pies!
Powitajmy naszego szamana. Teraz szczeniaki mogą przychodzić na świat bez obaw. Witamy więc Merlina!

Od Zeusa Cd Włada
Powąchałem ziemię. Owszem były to sarny.
- Są zaledwie jakiś kilometr stąd.- Powiedział Syriusz obwąchawszy ziemię. Pobiegliśmy za zapachem. Po chwili dotarliśmy do 2 stad. Jedno jeleni szlachetnych a drugie saren.
- Atakujemy!- Krzyknął Wład.
- Każdy z nas zabił po 2 sarny. Zabraliśmy się do jedzenia.
- Wład wiesz że to nie jest miłe kiedy cały czas wygadujesz Naro że się nie nadaje. Ojciec Ci to zawsze mówi.- Mruknął Syriusz.
- Tak ale to prawda.- Upierał się
- Chłopaki może się jakoś rozerwiemy zamiast się kłócić?- Zaproponowałem.
< Wład, Syriusz?>
- Są zaledwie jakiś kilometr stąd.- Powiedział Syriusz obwąchawszy ziemię. Pobiegliśmy za zapachem. Po chwili dotarliśmy do 2 stad. Jedno jeleni szlachetnych a drugie saren.
- Atakujemy!- Krzyknął Wład.
- Każdy z nas zabił po 2 sarny. Zabraliśmy się do jedzenia.
- Wład wiesz że to nie jest miłe kiedy cały czas wygadujesz Naro że się nie nadaje. Ojciec Ci to zawsze mówi.- Mruknął Syriusz.
- Tak ale to prawda.- Upierał się
- Chłopaki może się jakoś rozerwiemy zamiast się kłócić?- Zaproponowałem.
< Wład, Syriusz?>
Od Włada
Łaziłem z braćmi po terytorium.
- Wiecie co? Naro w ogóle nie nadaje się na Alphę I.
- Stul jadaczkę Drakula.- Syknął Zeus.
- Uspokój się braciszku może wyładujemy się na polowaniu.- Mruknął Syriusz. Oczywiście ten najspokojniejszy. Chociaż tym razem miał rację. Warto coś zjeść.
- No dobra chodźcie. Ale proszę mnie nie denerwować. jestem dziś w nastroju do bójek a ojciec chyba by mnie wiem co mi zrobił gdyby dowiedział się że się biłem.- Mruknąłem i zacząłem węszyć.
- Chyba czuję sarny!
< Zeus, Syriusz?>
- Wiecie co? Naro w ogóle nie nadaje się na Alphę I.
- Stul jadaczkę Drakula.- Syknął Zeus.
- Uspokój się braciszku może wyładujemy się na polowaniu.- Mruknął Syriusz. Oczywiście ten najspokojniejszy. Chociaż tym razem miał rację. Warto coś zjeść.
- No dobra chodźcie. Ale proszę mnie nie denerwować. jestem dziś w nastroju do bójek a ojciec chyba by mnie wiem co mi zrobił gdyby dowiedział się że się biłem.- Mruknąłem i zacząłem węszyć.
- Chyba czuję sarny!
< Zeus, Syriusz?>
Od Dżekiego Cd Nuka
Zamyśliłem się.
- Wiesz co? To nie taki zły pomysł.- Powiedziałem i pocałowałem ją czule. Do jaskini weszły nasze córki a po chwili też synowi ciągnąc ze sobą pokaźnych rozmiarów jelenia.
- Kolacja w rodzinnym gronie!- wykrzyknął Wład.
- Jasne chłopcy.- Uśmiechnąłem się do nich. Zjedliśmy jelenia i każdy poszedł do swojej jaskini.
- Jak myślisz? Czy znajdą swoje drugie połówki?- zapytała Nuka.
- Na pewno.- Odparłem.
- To co spróbujemy?
- Tak.- Odparła.
Po chwili do jaskini wlazł Naro.
- Dżeki mam do Ciebie sprawę....
- Nie, nie, nie jestem teraz zajęty wynocha z mojej jaskini. Do widzenia.- Wypchnąłem go z jaskini.
Rano obudziłem się we wspaniałym nastroju. Zjedliśmy śniadanie potem wyruszyłem na obchód kiedy mój braciszek oczywiście spał. Po obchodzie podeszła do mnie żona.
<Nuka?>
- Wiesz co? To nie taki zły pomysł.- Powiedziałem i pocałowałem ją czule. Do jaskini weszły nasze córki a po chwili też synowi ciągnąc ze sobą pokaźnych rozmiarów jelenia.
- Kolacja w rodzinnym gronie!- wykrzyknął Wład.
- Jasne chłopcy.- Uśmiechnąłem się do nich. Zjedliśmy jelenia i każdy poszedł do swojej jaskini.
- Jak myślisz? Czy znajdą swoje drugie połówki?- zapytała Nuka.
- Na pewno.- Odparłem.
- To co spróbujemy?
- Tak.- Odparła.
Po chwili do jaskini wlazł Naro.
- Dżeki mam do Ciebie sprawę....
- Nie, nie, nie jestem teraz zajęty wynocha z mojej jaskini. Do widzenia.- Wypchnąłem go z jaskini.
Rano obudziłem się we wspaniałym nastroju. Zjedliśmy śniadanie potem wyruszyłem na obchód kiedy mój braciszek oczywiście spał. Po obchodzie podeszła do mnie żona.
<Nuka?>
Od Nuki Cd Wspomnienia
- Jak mogłabym o tym nie pamiętać.- Odparłam i uśmiechnęłam się do niego.
- Jak myślisz? Udało by się nam to powtórzyć?- Zapytał.
- Co masz na myśli?- Zaśmiałam się.
- Tamtą noc kiedy się zgodziłaś.- Powiedział.
- Dla mnie każda noc jest taka.
- Na prawdę?- Zapytał.
- Tak. A właśnie... Dżeki odkąd urodziły się dzieciaki nie próbowaliśmy. Może.... może chciałbyś mieć znowu dzieci?
<Dżeki?>( zgodzisz się?)
- Jak myślisz? Udało by się nam to powtórzyć?- Zapytał.
- Co masz na myśli?- Zaśmiałam się.
- Tamtą noc kiedy się zgodziłaś.- Powiedział.
- Dla mnie każda noc jest taka.
- Na prawdę?- Zapytał.
- Tak. A właśnie... Dżeki odkąd urodziły się dzieciaki nie próbowaliśmy. Może.... może chciałbyś mieć znowu dzieci?
<Dżeki?>( zgodzisz się?)
Od Naro do Nory CD
-Słuchaj.. Należysz do jakiejś sfory?-zapytałem z pewnością siebie, jaką to miałem zawsze gdy rozmawiałem z suczkami.
-Nie.-odpowiedziała krótko i zwiesiła głowę.
-Jestem Alphą w Sforze Psiej Przygody. Może dołączysz?-spytałem i popatrzyłem na nią.
-Chętnie!-odparła i uśmiechnęła się lekko.
Ja też się uśmiechnąłem. Miło, że kogoś poznałem. Tak, jak marzyłem.
-Oprowadzić Cię po sforze?-zapytałem.
<Nora?>
-Nie.-odpowiedziała krótko i zwiesiła głowę.
-Jestem Alphą w Sforze Psiej Przygody. Może dołączysz?-spytałem i popatrzyłem na nią.
-Chętnie!-odparła i uśmiechnęła się lekko.
Ja też się uśmiechnąłem. Miło, że kogoś poznałem. Tak, jak marzyłem.
-Oprowadzić Cię po sforze?-zapytałem.
<Nora?>
Od Nory do Naro CD
- No wiesz, nikt do mnie nie mówi nigdy w ten sposób. - Pokręciłam głową.
- No tak... Jeżeli cie uraziłem to przepraszam.
- Nie, wręcz przeciwnie. - Zaśmiałam się.
- Jestem Naro, a ty? - Zapytał.
- Nora. - Ucięłam krótko i spojrzałam w moje odbicie w wodzie.
<Naro?>
- No tak... Jeżeli cie uraziłem to przepraszam.
- Nie, wręcz przeciwnie. - Zaśmiałam się.
- Jestem Naro, a ty? - Zapytał.
- Nora. - Ucięłam krótko i spojrzałam w moje odbicie w wodzie.
<Naro?>
Nowy pies!
Powitajmy Hannibala. Nowego Samca Betha I. Jest nim ponieważ zarezerwował sobie to miejsce. A Alphę Naro proszę o konsultowanie ze mną wszystkich dodawanych członków i ich stanowisk ponieważ zawsze możesz zostać tylko autorem.
Wściekły Alpha Dżeki
sobota, 28 marca 2015
Od Naro do Nory
Postanowiłem, że gdzieś pójdę. Nie będę tak leżał... Muszę coś zmienić w moim życiu! Wybiegłem z jaskini jak strzała, Dżeki krzyczał coś za mną ale nie dosłyszałem co. Miałem go w tej chwili gdzieś, chciałem poznać kogoś... Biegłem przez zarośla, przeskakiwałem rzeki, przepływałem jeziora... Aż nagle w oddali zobaczyłem sukę. Piękną, cudowną, olśniewającą... Jej sierść powiewała w wietrze a ona zachwycała się zachodzącym słońcem. Podbiegłem do niej i zapytałem szarmancko:
-Co taka piękność robi na moich terenach?
-Yy...-jąkała się.-Chodzi o mnie?-oglądnęła się, czy nikt nie stoi za nią.
-A o kogo?-zaśmiałem się.
<Nora?>
-Co taka piękność robi na moich terenach?
-Yy...-jąkała się.-Chodzi o mnie?-oglądnęła się, czy nikt nie stoi za nią.
-A o kogo?-zaśmiałem się.
<Nora?>
Od Dżekiego Wspomnienia
Siedziałam z moją partnerką w naszej jaskini kiedy wszedł Naro.
- No moje gołąbeczki chyba czas na obchód.- Powiedział szczerząc się w paskudnym uśmiechu którego tak nie lubiłem.
- Zrobiłem go godzinę temu.- Mruknąłem znudzony.
- Trzeba zrobić drugi.- Odparł łobuzersko.
- Kiedy będziesz miał partnerkę też będę tak wam przeszkadzał.- Obiecałem. Wróciłem po godzinie. Zastałem brata leżącego w jego jaskini.
- Leży tak odkąd wyszedłeś na obchód.- Powiedziała moja partnerka.
- Czasem mam wrażenie że on nie nadaje się na Alphę.- Westchnąłem. Może mam rację może nie. Jednak co do jednego zawsze mam- on bywa wkurzający. Poszliśmy do naszej jaskini i wyjrzeliśmy z "balkonu". Nasze dzieci "bawiły się" jeśli można to tak nazwać na polanie obok.
- Pamiętasz jak się poznaliśmy?- Zapytałem.
<Nuka?>
- No moje gołąbeczki chyba czas na obchód.- Powiedział szczerząc się w paskudnym uśmiechu którego tak nie lubiłem.
- Zrobiłem go godzinę temu.- Mruknąłem znudzony.
- Trzeba zrobić drugi.- Odparł łobuzersko.
- Kiedy będziesz miał partnerkę też będę tak wam przeszkadzał.- Obiecałem. Wróciłem po godzinie. Zastałem brata leżącego w jego jaskini.
- Leży tak odkąd wyszedłeś na obchód.- Powiedziała moja partnerka.
- Czasem mam wrażenie że on nie nadaje się na Alphę.- Westchnąłem. Może mam rację może nie. Jednak co do jednego zawsze mam- on bywa wkurzający. Poszliśmy do naszej jaskini i wyjrzeliśmy z "balkonu". Nasze dzieci "bawiły się" jeśli można to tak nazwać na polanie obok.
- Pamiętasz jak się poznaliśmy?- Zapytałem.
<Nuka?>
Uroczyste otwarcie!
Wszystkie prace zakończone!
Ogłaszamy nabór do sfory! Przyjmiemy każdego, kto tylko ma chęć!
Alphy Naro i Dżeki
Ogłaszamy nabór do sfory! Przyjmiemy każdego, kto tylko ma chęć!
Alphy Naro i Dżeki
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
